E 350 CDI

TOP 10 Najlepiej wyglądające auta z salonu

Witam,

po absolutnym braku reakcji na poprzedni wpis trochę mi się odechciało tworzyć. A potem stwierdziłem, że żyjemy w czasach w których wpis składający się z 1000 słów stanowi dla czytelnika przeszkodę nie do przebycia i spotyka się jedynie z reakcją „tl;dr”. Co innego obrazki i krótkie komentarze do nich. To się sprzedaje. Można się o tym przekonać widząc popularność facebookowych fanpejdży typu „Ratujmy zapomniane klasyki późnego PRLu”, na które admin wrzuca zdjęcia Polonezów Plus z podpisem „Jaki słitaśny, rarytas zakładałbym BBSy XD <3″ a gimbofani motoryzacji zostawiają całą masę lajków i komentarzy. Także, dostosowując się do panującej, paleolitycznej kultury obrazkowej zaserwuję wam dzisiaj TOP 10 w formie obrazków przerywanych krótkim komentarzem. Ale spokojnie postaram się nie przekroczyć 500 słów.

TOP 10 będzie dotyczył designu. A konkretnie będzie zestawieniem najlepiej wyglądających aut, które możecie kupić w polskich salonach. Oczywiście zestawieniem subiektywnym. Macie jakieś swoje typy? Piszcie w komentarzach.

10. Range Rover

rangerover_td6_025

RR to jest mój wyjątek potwierdzający regułę. Jaką? Że SUVy są brzydkie, głupie i bez sensu. Jakoś akurat w przypadku Range Rovera nie jestem w stanie wskazać tych wad. RR podoba mi się od pierwszej generacji a ponieważ przez lata design był modyfikowany wyjątkowo konsekwentnie to nie zmieniło się to do dzisiaj. Oczywiście jeśli chodzi o klasyczny model. Wersja Sport nie jest już tak majestatycznie brytyjska i, przede wszystkim, uległa modzie na sportowe Suvy co jest Everestem kretynizmu. Generalnie Range Rover to auto, które mógłbym mieć gdyby wydanie 600 tysięcy złotych nie stanowiło dla mnie problemu. Niestety, najwyższym stopniem problemów z wydawaniem pieniędzy jest ich nieposiadanie. co właściwie wyklucza Range’a w moim garażu.

9. Renault Espace  espace

Nie wiem kogo Renault zatrudniło ostatnio jako szefa designerów, ale identyfikacja wizualna marki, którą stworzył jest nie do pobicia. Wszystkie nowe modele Renault są wizualną bombą. Weźmy chociażby takie Espace. Widać w nim inspirację poprzednimi generacjami modelu, a jednocześnie projekt jest tak awangardowy, że urywa łeb. Naprawdę szacunek za nawiązanie do poprzednich Espace i jednoczesne kontynuowanie tradycji zapoczątkowanych przez Avantime i Vel Satisa.

8. Jaguar XE

jaguar

Miałem spory dylemat wybierając pomiędzy Jagiem, Infiniti Q50 i Lexusem IS. W końcu każda alternatywa dla nadętego BMW serii 3 i nudnego Audi A4 zasługuje na docenienie. Ale prawda jest taka, że design Infiniti jest jeszcze mocno bliskowschodni. Ostatnio zobaczyłem je wieczorem na światłach i zacząłem się zastanawiać co to za chińszczyznę ktoś sobie sprowadził. Z kolei Lexus nie ma tego czegoś co posiadała pierwsza generacja modelu. Natomiast Jag to inna sprawa. W końcu design się wyostrzył, zrezygnowano z okularów X-Type’a i płynnych ,porozlewanych linii znanych z modelu XF. Do tego doszedł we wnętrzu detal, który strasznie mi się podoba a mianowicie wybierak automatu w postaci przycisku chowanego w konsoli środkowej. Jeśli chodzi o kierunek, w którym rozwija się Jaguar to jestem na tak.

7. Toyota GT86  toyota-gt86_2702_7

Podobnie jak w przypadku Espace tutaj siła tkwi w udanych nawiązaniach. GT86 zawiera w sobie najlepsze cechy takich klasyków jak Corolla AE86 czy Celica 2000GT. Zresztą sama nazwa stanowi połączenie tamtych modeli. Poza tym kusząca jest idea małego, sportowego, tylnonapędowego coupe według przepisu ze starych dobrych czasów. Bo powiedzcie, ile znacie coupe z napędem na tył i wolnossącym bokserem? Nie liczymy oczywiście Porsche 911, będącego wehikułem dla lekko siwych, mających problemy z potencją panów po pięćdziesiątce…

6. Ford Mustang

mustang

Jakie są dwie najlepsze cechy nowego Mustanga? Jest zajebisty i jest sprzedawany w Polsce. Generalnie, w odwiecznej walce między Mustangiem i Camaro należałem do Team Camaro. Ale, po pierwsze Chevrolet stracił moje poparcie idiotyczną decyzją o ewakuacji z Europy a po drugie nowy Mustang jest w końcu sensowną konkurencją dla produktu GM. Zresztą posłuchajcie. Za niecałe 170 tys. PLN możecie mieć rasowego, amerykańskiego muscle cara z pięciolitrową V8-ką. Jeszcze taniej możecie dostać wykastrowaną wersję z 2.3 litrowym EcoBoostem. I w tym momencie 200 tysięcy za gołego Mercedesa C lub BMW serii 3 nie wydaje się już tak kuszącą ofertą. Dodatkowo chodzą słuchy, że obecna generacja Mustanga ma, w przeciwieństwie do poprzednich, wnętrze nie wykonane z butelek PCV i kubków po jogurcie. A to już spory postęp…

5. Peugeot 508  peugeot508

Peugeot robi dobrą robotę jeśli chodzi o sedany klasy średniej, już od ponad 15 lat, od czasu prezentacji 406-ki. W przypadku 508-ki jej jedyną wadą jest chyba brak wersji coupe. Nie ma tu już zbyt długich zwisów i rekiniej paszczy znanej z modelu 407. Jest za to nowocześnie wyglądająca limuzyna, komfortowo zawieszona i z niezawodnymi, mocnymi dieslami. Co tu dużo mówić, 508-ka jest w końcu modelem, który może zagrozić dominacji Passata na naszym rynku wtórnym. Ma wszystko co potrzebne. Więcej na ten temat znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.

4. Alfa Romeo Giulietta

giulietta

Podobnie jak w przypadku Peugeota, Alfa to mocno niedoceniany samochód. Kompakty Alfy Romeo bardzo mi podchodzą o czasu 145. Miałem nawet styczność z egzemplarzem jeżdżącym u nas w rodzinie. Auto fajnie się prowadziło i świetnie wyglądało. Niestety później wybuchł mu silnik ale to już inna historia… Generalnie gdybym miał kupować kompakt to z pewnością była by to Giulietta. Po pierwsze właśnie za niebanalną stylistykę, po drugie za wyjątkowo udane silniki 1.4 MultiAir i 2.0 JTDm i po trzecie za detale, które są naprawdę dopracowane i przemyślane (np. tylne światła, klamki schowane w słupkach). Oczywiście, jak każda Alfa, Giulietta najlepiej wygląda w kolorze czerwonym i na tych felgach ze zdjęcia. Inne konfiguracje nie wchodzą w grę.

3. Mercedes klasy E Coupe (W212)  mercedesecope

Przyznam szczerze, że trochę przez E-klasę musiałem się trochę pośpieszyć z przygotowaniem tego postu. Lada dzień do Polskich salonów wejdzie (albo już weszła, nie sprawdzałem) nowa generacja limuzyny Mercedesa oznaczona symbolem W213. Oznaczać to będzie rychłe wycofanie coupe poprzedniej generacji, które jest wizualnym majstersztykiem. O ile sedan podoba mi się średnio o tyle dwudrzwiowa wersja jest bardzo zgrabna i proporcjonalna. I co najważniejsze jest odejściem od modelu CLK będącego raczej niewypałem. Szczególnie w pierwszej, pokracznej i przyciężkawej generacji. Co innego w212 Coupe który łączy w sobie nawiązania do Balerona Coupe (jak brak środkowego słupka) i porządne silniki (vide E350 i E500). Jeśli macie na zbyciu kilkaset tysięcy to lećcie czym prędzej do salonów po E-klasę bo następca może wyglądać o wiele gorzej.

2. Mazda 6

mazda6

Co tu dużo pisać. Design obecnej generacji Szóstki jest doceniany powszechnie i przyznaje, że nie jestem w tym wypadku wyjątkiem. W obecnych czasach ostrych norm bezpieczeństwa i powszechnej unifikacji rzadko kiedy projektantom udaje się wykrzesać coś fajnego z sedana klasy średniej. Niestety fajne wrażenie wizualne pryska kiedy spojrzymy na problemy z rdzą (a najstarsze auta mają dopiero 4 lata), luki w zabezpieczeniach antykradzieżowych i awaryjne diesle. Czyli jak zwykle w przypadku Mazdy. Fajne auto tak długo jak długo będziemy na nie patrzeć z daleka. Jedyne co ratuje sytuację to genialnie pasujący do tego auta silnik 2.5 V6 w konfiguracji z automatem.

1. Renault Talisman  renault-talisman-17_1600x0w

Auto z powodu, którego powstało całe to zestawienie. Laguna III była ładna. Laguna Coupe była bardzo ładna. Talisman jest zajebisty. Niestety nie wiem jak jeździ, jakie ma silniki do wyboru i czy jest wygodny. Ale zupełnie mnie to nie interesuje. Bo wizualnie Talisman pozamiatał całą scenę motoryzacyjną na kilka lat do przodu. Do pełni szczęścia brakuje mi tak naprawdę tylko wersji z dwudrzwiowym nadwoziem. BTW jeszcze kilka słów o nazewnictwie. Po ostatnich babolach Renault w dziedzinie SUVów (typu Captur czy Kadjar) sądziłem, że następca Laguny zostanie nazwany w równie głupi sposób. I tu Francuzi mnie zaskoczyli wjeżdżając z świetnie brzmiącym Talismanem. Dlaczego nikt do tej pory nie wpadł na pomysł nazwania tak samochodu? Przecież to jest idealne…

Poza wyżej wymienionymi na nagrodę pocieszenia zasługują jeszcze Citroen z modelem C4 Picasso pokazującym, że van może wyglądać naprawdę bardzo dobrze i Audi A3 Sedan czyli jedyne Audi, które wzbudza we mnie jakiekolwiek pozytywne emocje. A jakie Wy macie typy? Piszcie w komentarzach.

16 thoughts on “TOP 10 Najlepiej wyglądające auta z salonu

  1. Bardzo fajne zestawienie, poza… nr 1. Nie, Talisman nie jest brzydki – powiem więcej, jest całkiem wyględny – ale nie budzi we mnie emocji. Co innego nowe Mazdy (nie tylko 6). Czy Mustang. Jest przepiękny.

  2. Ach, i jeszcze jedno: zwrot „wyjątek potwierdzający regułę” wywołuje we mnie chęć strzelania do monitora. Nie znam bardziej gwałcącego logikę powiedzenia. No bo co – im więcej wyjątków tym lepsza reguła, bo bardziej potwierdzona? PLAŻO PROSZĘ.

    No i Range. Nie wspomniałem o nim, bo… po prostu zapomniałem o tym punkcie. Tak dalece mnie nie rusza. Na jego miejscu zdecydowanie wolałbym widzieć np. Volvo XC90. I nie tylko dlatego, że to Volvo. Choć może troszkę też.

    1. Wiadomo, że z logicznego punktu widzenia ten zwrot nie ma żadnego sensu. Tym nie mniej pasował mi tu do koncepcji :)

      Nowe XC90 kojarzy mi się strasznie z tymi skręcanymi w domu meblami z Ikei. W sensie wiem, że to stereotypowe bo jak Volvo to Szwecja, Ikea itd. Ale jeszcze z żadnym innym Volvo tak nie miałem. Także za XC90 dziękuje.

      1. Fair enough. Acz mi się aktualna stylistyka Volvo bardzo podoba. Choć tak naprawdę jeszcze bardziej podobałby mi się powrót do cegieł. #aintgonnahappen #możeszsobiepomarzyć

        I jeszcze uwaga dotycząca 508 – zgadzam się, ale… tylko jeśli chodzi o przedlifta. Lift dosłownie zrujnował przód. Na szczęście reszta nadal wygląda fajnie.

  3. Takie szkaradztwa mają być najlepiej wyglądające? Choć wiem że to ocena subiektywna, co ładne dla jednego nie koniecznie nim będzie dla drugiego, to pozwolę sobie dodać że w tym przypadku te „najlepiej wyglądające” to kwestia dyskusyjna :-P. Według mnie, najlepiej wyglądające (czyli takie nie przypominające rozdeptanego robala) obecnie nowe samochody to Dacie.

    1. Trudno się nie zgodzić, że ogólny kierunek w którym zmierza stylistyka motoryzacyjna jest dosyć smutny i generalnie bardziej niż te powyższe modele o wiele bardziej podobają mi się ich poprzednicy sprzed dwudziestu paru lat. Poza tym, tak jak napisałeś, jest to zestawienie mocno subiektywne :)
      Co do Dacii to zgodzę się że Logan i Duster wyglądają fajnie. Ale Dokker czy Sandero (cytując klasyka) to jest k… dramat.

  4. A ja wciąż będę podtrzymywać moją opinię, że 508 ma za wielką/ciężką dupę (nie dotyczy wersji kombi).
    Najładniejszy Peugeot w gamie i jeden z najładniejszych kompaktów to 308, jeden z niewielu pozostających przy klasycznej stylistyce, bez tych durnych przednich okienek jak w minivanach i z normalną maską. Zostaje jeszcze Giulietta i… Golf.

  5. Talisman jest spoko, ale jednak Mazda 6 wygląda przyjemniej. Widziałem już kilka egzemplrzy tego pierwszego i mimo to, że jest on świeższy od 6-tki, to ona robi na mnie większe wrażenie.

    1. Ten nowy rzeczywiscie nie wyglada zle ale wciaz jest Skodą ergo jest dla mnie rownie ekscytującyco krojenie chleba. Ale w porównaniu do pierwszej, passatowej generacji jest postęp

  6. Dokker i Sandero i tak o niebo lepiej wyglądają od Juke’a czy Multipli. Choć po głębszej chwili refleksji, to nawet ten Range Rover na tle innych SUVów „normalnie’ wygląda.

  7. Jak odwieczny fan reno generalnie sie zgadzam.
    Nie ma w pierwszej dyszce żadnego vaga, czyli gra.
    Ktoś wspomniał o braku Superba – boże, łaj. W czym to auto jest fajne?
    A Cactus?

      1. To może zrobic top 10 aut, które miały być ale ostatecznie wypadły. Cuś jak ławka rezerwowych.
        Cactus.
        ….
        Fa..Sup…Ye..ra.., nie, nie da rady.
        Up! niech im będzie.
        Captur, choć juz za bardzo cukierkowy.

  8. Nie wiem czy za Espace ale przypuszczam, że w przypadku Talismana już na pewno projektantem (a raczej ich szefem) jest Anthony Lo. Wpadłem na ten trop gdy renault pokazało ostatnio koncept Trezor i wydał mi się niesamowicie podobny do SAABa AeroX, ku mojemu zdziwieniu okazało się, że ta sama ręka kreśliła oba samochody. Teraz wiem dlaczego najnowsze projekt renault trafiają w moje gusta.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *