mini

Miks Węgierski cz.1

Witam w kolejnym miesiącu pięknie się rozpoczynającym i zapowiadającym. Jak pisałem już na fanpejczu na FB, wróciłem niedawno z Węgier. Bardzo jest to przyjemne miejsce na wypoczynek muszę Wam powiedzieć. Nie dość, że pogodą i temperaturą nie ustępuje kurortom nad morzem Śródziemnym to jeszcze czułem się tam nieco bezpieczniej niż na przykład we Francji. Poza tym na Węgrzech zobaczyć można masę ciekawych rzeczy jako, że kraj ten miał więcej szczęścia niż nasz i nie został podczas ostatniej wojny zrównany z ziemią. Sam Budapeszt jest na tyle zachwycający, że można tam spędzić kilka dni i dalej nie zobaczyć wszystkiego.

Jeśli chodzi natomiast o krajobraz motoryzacyjny to jest dokładnie tak jak pisaliście. Po węgierskich drogach śmiga sobie w najlepsze cała masa aut wyprodukowanych jeszcze w słusznie minionym ustroju. Wygląda na to, że Węgrzy oparli się głupiemu trendowi, który rozwinął się u nas w latach ’90 i polegał na wyrzucaniu na złom jeżdzących Polonezów, Fiatów, Ład czy Syren (no dobra temu akurat się nie dziwie) i sprowadzaniu strucli z zachodu. Co jest o tyle korzystne, że kolekcjonowanie materiału miksowego było wyjątkowo łatwe. Na tyle łatwe, i zdjęć uzbierało się na tyle dużo, że podzieliłem miks na dwie części. Zapraszam zatem na pierwszą. Hajduszoboszlo! (tak serio to to jest takie miasto na Węgrzech, nie wiem jak się mówi zapraszam po ichniemu)

1Zaczynamy jeszcze w Polsce. Audycja zawiera lokowanie produktu…2Tymczasem zaraz za granicą, na Słowacji…3…ktoś gnije Izusu i Skodę 1203. Albo Ocelota 1500. W sumie trudno rozróżnić.4A tu już czuć że jesteśmy na Węgrzech. Właściciel baru wozi się Ładą.5Wszystko pięknie. Tylko ten felunek…6MCD czyli w skrócie McDonald’s.7

8Na zakupy do Tesco ktoś przyjechał Trampolo. Bo dlaczemu nie?9Mam nawet film jak rusza spod tego dystrybutora. Wrzucę potem na FB10Mała odskocznia od motoryzacji z krajów demokracji ludowej11Czy Golf III to jaktajmer? Zapraszam do dyskusji.

PS. Żartowałem…

12Renault 4 GTL. Znaczy sportowa jakaś wersja13Na robocie.18Na robocie vol.214

15Niby zwykły Kadett ale polecam przyjrzeć się oznaczeniom16Bene!17Entuzjaści Baldwinek mieszkają, jak widać, nie tylko w Legnicy.19Musi koneser jakiś20

21Kadett A, taki jak Olivier Richarda Hammonda z TG22Kto to widział cytryny na lawecie wozić23

24Mimo wszystko biorę STSa25Jestę artystą26Suzuki czyli narodowa marka Węgrów.27Trochę overrestored ale wciąż fajny.28Szybka jak błyskawica.

To tyle w pierwszej części. Oczekujcie drugiej niedługo.

5 thoughts on “Miks Węgierski cz.1

  1. ale fajnie u tych Węgrów!
    BTW taka ciekawostka: sporo L60 i Roburów śmiga w normalnej robocie tuż za naszą zachodnią granicą. przynajmniej tak jest w miejscowościach nieopodal szczecina.

      1. Jedziemy docelowo do Czarnogóry, ale na pewno przez Wiedeń, potem właśnie prosto do Budapesztu, a z niego na pewno skierujemy się na Balaton (jest nawet po drodze).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *