miniatura

Chodź na Pragie czyli Rajd „Praskie Klimaty”

Ten weekend dla miłośników starego żelaza był bardzo owocny. Najpierw, w sobotę, odbył się V Rajd Złomnika. Nie brałem w nim udziału ze względu na mecz, który zaczynał się o tej samej godzinie. Tak przy okazji zauważyłem ostatnio, że w naszym towarzystwie benzynogłowych, w dobrym tonie jest kompletny brak zainteresowania piłką nożną łączący się z opowiadaniem mądrości w stylu „dwudziestu dwóch pedałów biega za jakąś kulą, i czym tu się podniecać”. Cóż, kolejny raz okazuje się, że jestem niemainstreamowy bo w piłę często grywam i z ciekawością oglądam, zwłaszcza jeśli są akurat jakieś większe turnieje. Także Złomnikowa impreza przegrała tym razem z futbolem i innym eventem o którym będzie niedługo. A dzisiaj trochę o tym co działo się w niedziele.

Praga jest dla mnie kompletnym terra incognita. Poza Saską Kępą, reszta dzielnicy jest na mojej mapie, mniej lub bardziej, białą plamą. Także z ciekawością pojechałem na tegoroczny debiut, czyli I Rajd Po Warszawskiej Pradze „Praskie Klimaty”. Impreza zorganizowana została po raz pierwszy i stanowiła fajną, świeżą propozycje w branży opanowanej przez klasyki jak WUK, Rajd Złomnika czy Nity. Miejmy nadzieję, że za rok spotkamy się wszyscy na drugiej edycji. Jak na debiut rajd był też diabelsko dobrze zorganizowany. Wiadomo, kilka niedociągnięć było. Ale ogólne wrażenie naprawdę bardzo dobre.

Start znajdował się przy ul. Mińskiej na terenie dawnych Polskich Zakładów Optycznych. Wokoło stoją już nowe bloki ale to miejsce jest jeszcze nietknięte rakiem nowoczesnej deweloperki (chociaż pewnie już niedługo). Klimat jest niesamowity, zwłaszcza kiedy wchodzi się małą bramką od strony Mińskiej i widzi się klasyki poustawiane obok starych zabudowań.
DSCN6192 DSCN6194

Podobno ma wsadzony silnik od Fiata 131DSCN6196 DSCN6202

DSCN6204Taki długi, że aż się w kadrze nie zmieściłDSCN6207

Mam takiego wujka, który kupował tanie, ruskie zegarki a jak się psuły to z dwóch składał jeden działający…Od razu mi się skojarzyło.DSCN6209Ja rozumiem, że można nie lubić koreańskiej motoryzacji ale żeby aż takDSCN6213 DSCN6214Gwiazda ( w końcu Star hehe) imprezy. Niestety nie jechał całego rajdu z powodu ograniczeń do 2,5t na trasie.DSCN6216Absolutnie przepiękny Milleottocento. Szkoda, że zagotował się podczas czekania na start i nie pojechał

DSCN6217Był oczywiście marecki celebryta. Można powiedzieć-jaki kraj, taki celebryta…DSCN6219Nadwozie idealne na ówczesną pogodę czyli duszno,porno i gorąco. Dalej było nieco gorzej. Ale o tem potem. DSCN6222Teren PZO to idealny plener do zdjęć starych autDSCN6226Trwa odprawa. Dlaczego odprawa? Bo nie od lewa. #przepraszammusiałem DSCN6225„Jak ja nie cierpię tych okropnych smerfów”DSCN6232

DSCN6240

DSCN6243Kolega Basista w kolejce do startu.DSCN6246Ostatnie chłodzenie silnika…DSCN6248

…i ruszamy. Tym razem do Poloneza zaprosili mnie Piotrek i Ania. Piotrek organizował niedawno Rajd Rembertowski, na którym miałem przyjemność współtworzyć jeden z checkpointów. Także dzięki za wzięcie mnie na tylną kanapę i mam nadzieję, że dodatkowa para oczu jakoś tam pomogła.

Z początku jechało się lekko, łatwo i przyjemnie. Zaliczaliśmy pytanie po pytaniu (z małymi problemami w ok. Stadionu Narodowego) i oprócz upału nic specjalnie nie przeszkadzało w dobrej zabawie. Niestety w połowie rajdu upał i duchota ustąpiły miejsca burzy tropikalnej, deszczowi i lokalnym huraganom. Generalnie zauważyłem, że pogoda w naszym kraju zaczyna ostatnio przypominać klimat w Mozambiku czy innym Kongo. Najpierw od rana jest upał i mega duchota a po południu leje deszcz zenitalny. No Luanda w Warszawie normalnie…

Tak czy owak, obfite opady skutecznie utrudniły nam poszukiwania odpowiedzi na niektóre pytania, a ja musiałem odnaleźć się w roli człowieka-wycieraczki co i tak niewiele pomagało :D Deszcz niestety został z nami aż do mety i tak naprawdę stanowił jedyny poważniejszy kwas podczas imprezy. No ale na pogodę organizatorzy wpływu niestety nie mają…

In plus, zwłaszcza dla debiutantów należy zaliczyć brak itinerera. Zamiast niego każda załoga dostała mapkę z zaznaczoną z grubsza trasą, którą przejechać trzeba było według pytań.

DSCN6251DSCN6252„Jakie samochody nie mogą tu parkować?”DSCN6256Meta, seta, galaretaDSCN6259Sety i galarety niestety nie było. Było za to stoisko z burgerami. Ale czas oczekiwania skutecznie mnie zniechęcił mimo głoduDSCN6260

DSCN6265

DSCN6268

DSCN6277Zwycięzcy i organizatorzy z nagrodami. Praskie klimaty zrobiły na mnie naprawdę fajne wrażenie, zwłaszcza organizacyjnie. Z pewnością wybiorę się na przyszłoroczną edycję (mam nadzieję, że do tego czasu odbiorę w końcu Balerona z warsztatu) i mam nadzieję, że rajd na stałe zagości w kalendarzu motoryzacyjnych eventów związanych z klasykami. A w następnym odcinku zrobimy nieoczekiwaną zmianę i powiemy parę słów o tym czym zajmowałem się w sobotę przed meczem. Stej tjund.  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *