DSC_8966

508 powodów do zadowolenia| Peugeot 508 TEST (2/2)

Wiem, że część druga miała być w poniedziałek. Ale jest dzisiaj. How cool’s that? Przy okazji widzę że poprzedni wpis nie cieszył się specjalną estymą co można wnioskować chociażby po ilości komentarzy. No ale na szczęście tak długo jak jest to mój blog, testy zarówno nowych jak i starszych aut będą się pojawiały. Mam nadzieję że coraz częściej. W tej chwili umówione mam już dwa kolejne.

Dobra dość gadania. Lecimy dalej z tematem.

Wnętrze

DSC_8964Klasyk. Żadnych małych kierownic i absurdalnie umieszczonych zegarów dominujących w dzisiejszej gamie Peugeota. Fascynujące jak bardzo mogą się różnić dwa projekty tego samego designera. Bo za wnętrza zarówno 508-ki jak i gluty w postaci icocpitu w 308 i 208 odpowiada polak, Adam Bazydło. Co prawda taki z niego polak jak z Curie-Skłodowskiej i Chopina bo urodził się i wychował w Kanadzie a szkołę projektantów skończył w Detroit. Ale fajnie, że może pochwalić się jakimiś tam korzeniami związanymi z Polską…A nie czekajcie. Cofam to co napisałem. Właśnie przypomniałem sobie jak w salonie Peugeota usiadłem w 308-ce i to jak absurdalne było ta wnętrze z kierownicą zasłaniającą zegary w każdym możliwym położeniu. Więc nie wiem czy podkreślanie, że autor takiej kaszany ma polskie korzenie przynosi naszemu krajowi jakikolwiek profit. Wystarczą już „polskie” obozy, nie puszczajmy w świat wieści o „polskich” wnętrzach Peugeota…

Trzeba jednak przyznać, że w większym modelu, pan Bazydło wykonał kawał dobrej roboty. Konsola jest estetyczna, ilość przycisków nie oszałamia, kierownica ma odpowiednią wielkość i grubość. Poza tym jest naprawdę fajnie wykonana. Świetny materiał z solidnymi przeszyciami daje dużą frajdę z kierowania. Zegary, przeciwnie do tych w 308, są naprawdę na szóstkę. Z plusem. Duże, czytelne, z neutralnym niemęczącym oczu podświetleniem. No i to „zamiatanie” wskazówkami przy odpalaniu. Sztos.

Oczywiście Peugeot nie ustrzegł się paru fakapów. Które istotnie mogą drażnić kogoś kto kupuje auto za ponad 100 kafli. Bo to niby takie drobnostki, pierdoły ale irytują. Primo. Uchwyty na kubki/butelki. Nie dość że są wysuwane z zupełnie absurdalnego miejsca (pod ekranem), nie dość że są konstrukcji mocno rachitycznej i wyglądają jakby się miały zaraz złamać, nie dość że postawione w nich kubki zasłaniają ekran to jeszcze są za wąskie i nie mieszczą się w nie większe kawy czy cola. W efekcie są właściwie bezużyteczne. Nie uważam, jak niektórzy dziennikarze prasy drukowanej, cupholdera za najważniejsze wyposażenie auta, ale sposób ich wykonania w 508-mce irytuje. Mówiąc eufemistycznie. Secundo. Konsola środkowa w okolicach ręcznego/podłokietnika ma lepsze i gorsze dni. To znaczy są dni kiedy skrzypi jak potępiona. Są też takie, że jakby jej nie cisnąć i maltretować to ani piśnie. No ja nie wiem o co to chodzi. Może tam gdzieś w środku siedzi taki mały Jean-Pierre i czasami mówi „a dzisiaj poskrzypimy!”.

DSC_8901Jaram się jeszcze jednym ficzerem w tym samochodzie. Trywialna rzecz, acz w dzisiejszych czasach szalonego elektronik-supersonic nie taka oczywista. Mianowicie analogowy ręczny. Oczywiście wersja po liftingu już go chyba nie ma. Ale przedlifta z patykiem zamiast jakiegoś głupiego przycisku polecam szczególnie obecnym właścicielom Passata B6 z jego arcy niezawodnym, nieodpuszczającym hamulcem elektrycznym. Oczywiście 508-mką ze względu na przedni napęd nie pójdziemy bokiem ale ręczny ręczny to zawsze miłe ułatwienie podczas ruszania na wzniesieniu.  DSC_8902 System multimedialny jest w 508 sprzed liftu czymś naprawdę niezłym. Nie wiem jak wygląda sterowanie funkcjami w polifcie na dotykowym ekranie ale tu za centrum dowodzenia robił zgrabny, intuicyjny kontroler na konsoli środkowej. 8 przycisków i pokrętło zostały tak rozmieszczone że po 5 minutach nauczyłem się je obsługiwać bez patrzenia. I śmiem twierdzić że to jednak bardziej poręczne niż wychylanie się i stukanie palcem w jakiś kretyński dotykowy ekran. Przynajmniej dla mnie. Ale mówiłem już że ja mam mentalność grzyba.  Mówi się że najlepszym z systemów obsługi multimediów jest iDrive z BMW. Na ten temat się nie wypowiem bo nigdy za kierownicą nowoczesnego BMW nie siedziałem i zapewne długo jeszcze nie będę. Ale powiem szczerze, że kontroler Peugeota wyrasta, moim zdaniem, na sporą konkurencję. Sam system ma oczywiście swoje wady jak chociażby absurdalnie długi czas włączania po uruchomieniu silnika czy restartu po zmianie ustawień. Ale prawda jest taka że osobie korzystającej głównie z systemów audio czy nawigacji aż tak przeszkadzać to nie będzie. Co do nawigacji, jest nieźle. Mapy są dość aktualne, czytelne a komp wyznacza sensowne trasy. Szkoda tylko że Peugeot za jedną aktualizację winszuje sobie 600 zł. Może WINCYJ kuhwa? No przepraszam poniosło mię ale to jest trochę dymanie klientów w biały dzień. Nie dość że kupiłem auto za ponad sto kawałków a co roku zostawiam pewnie kolejny tysiąc w ASO na przeglądzie to jeszcze muszę wydawać ponad sześć stów na zwykłą aktualizację mapy. Daję łapkę w dół…

Bagażnik DSC_8934 Mimo „dynamicznej” sylwetki 508-ka ma nadal sporo do zaoferowania z tyłu. Wiadomo że lodówki tam pewnie nie wsadzimy ale kufer spokojnie łyknie 560 litrów. Znaczy więcej niż Insignia czy Mondeo. Na wakacje z rodziną spokojnie starczy co zresztą udowodnił sam właściciel który w weekend po teście zapakował się i uskutecznił wyjazd do Chorwacji. Problemów z ładownością nie zanotowano. Żadnych innych zresztą też nie. Poza tym wygodną opcją jest składanie tylnej kanapy za pomocą dwóch prztyczków w burtach. Ciach, babkę w piach, i masz złożone oparcia i płaską podłogę. Fajne. Ładne. I na koniec rozwiązanie zagadki która nurtuje właścicieli nowoczesnych aut. Czy można mieć w standardzie pełnowymiarowy zapas? 

Podsumowanie

DSC_8882

Peugeot 508 dopiero niedawno na serio wszedł do walki na rynku wtórnym. Śmiem jednak twierdzić że to może być hit. Porządne, dopracowane, funkcjonalne auto. Bezawaryjne silniki (tak długo jak długo będziemy obracać się wśród diesli), ciekawa stylistyka i ogólna ogarniętość może sprawić że polaki-cebulaki nieco zmienią swoje nastawienie do francuzów. Zwłaszcza że prawdopodobnie będzie dość tani jak na swoją klasę i wartość. Mi jazda tym samochodem już włączyła tryb „chcij to” i na mojej liście do kupienia zajął miejsce niedaleko za 406-ką i 407-ką Coupe. Szkoda że obecna generacja nie wychodzi dwudrzwiowa. Jaki to by był sztos.

Plusy:

+wygląd

+dynamiczne, bezawaryjne silniki

+wygodne i zajebiście wyglądające fotele

+ręczny ręczny

+pełnowymiarowy zapas w standardzie

Minusy:

-zawieszenie

-praca skrzyni

-pierdoły we wnętrzu (cupholdery, powolny system)

-ceny aktualizacji map

DSC_8942

5 thoughts on “508 powodów do zadowolenia| Peugeot 508 TEST (2/2)

  1. Francuzi mają jakąś awersję do picia w samochodzie. Uchwyty na kubki we francuskich autach albo nie występują w ogóle, albo są takie, że równie dobrze mogłoby ich nie być (jak w testowanym 508). Kiedyś jechałem swoim BX’em całą drogę od KFC do domu trzymając kubek z piciem w jednej ręce i prowadząc drugą (nie mam wspomagania).

  2. Za jedzenie, picie gorących napojów, a także chłodzących z ciśnieniowych butli PET, jak i za trzymanie stóp na konsoli pasażera wyrzucam z pojazdu. Nie ma opcji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *